Obecność mężczyzny w
czasie porodu jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Kiedyś czas ciąży, narodzin był
wydarzeniem niewychodzącym poza krąg kobiet. Mężczyzna czekał w wiosce, na
korytarzu, pod oknem. Rodząca miała wsparcie w bliskich kobietach, teraz żyjemy
na co dzień w dużo mniejszych grupach, niewielu wokół nas naszych współplemienników
i dlatego mężczyzna biorący aktywny udział w ciąży, porodzie i pomagający w
czasie połogu jest nieocenionym wsparciem. Zazwyczaj to on jest tą najbliższą
osobą dla ciężarnej czy rodzącej, to on najlepiej ją zna i to przy nim ona
czuje się najswobodniej.Doula w takim
wypadku ma być osobą, która w sposób dyskretny będzie pomagała parze. Jak? Pomoże
oswoić temat porodu, pomoże się do niego przygotować, nauczy przyszłego tatę
jak uśmierzać bóle porodowe. W trakcie
porodu zmieni partnera przy robieniu masażu uciskowego, poda obojgu wodę, zostanie
z mamą by tata mógł wyjść na chwilę do łazienki albo po prostu będzie czekała
za drzwiami dając parze pewność, że gdy tylko pojawi się potrzeba ona
przyjdzie.
Zdarza się też często,
że mężczyzna nie chce brać udziału w porodzie, że nie czuje się pewnie, że boi
się szpitala albo po prostu nie chce widzieć jak jego partnerka cierpi. Doula,
jeśli pozna parę odpowiednio wcześniej, być może poprzez rozmowę będzie w
stanie rozwiać jego strachy i wątpliwości, tak by jednak mógł towarzyszyć
kobiecie. Jeśli to się nie uda, to Doula zaopiekuje się kobietą, starając się
zaangażować go do pomocy, na przykład prosząc o zmoczeniu chusteczki potrzebnej
do zwilżania ust rodzącej lub o wyjęcie potrzebnych rzeczy z torby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz